Hej Wam!
Co tam u Was?
A no u mnie bardzo dobrze :D
Z racji tego że już dawno nie pisałam recenzji filmów na których byłam w kinie,
czas znowu wypowiedzieć się na tenże temat.
Osoby które mnie znają wiedzą, że jestem totalną fanką filmów.
Głównie kręcą mnie filmy fantasy, horrory, i dramaty.
Z innych gatunków film też może być dobry, ale fabuła faktycznie musi być interesująca
(np. jestem ogromną fanką Matrixa, który jednak jest raczej SCI-Fi, a tego
gatunku PONOĆ nie lubię :D)
Ale do tematu- w ostatnią sobotę wybrałam się do kina na film
,,Hobbit, niezwykła podróż".
Dodam że bardzo podobał mi się Władca Pierścieni, więc miałam nadzieje
że i Hobbit będzie dobry. Jednak gdy dowiedziałam się że mają być 3 części, pomyślałam
-,,Czy oni są niepoważni? Tak krótką książkę, przedstawić w trzech częściach, każda z nich 3 godzinna?"- ale poszłam. I nie żałuje. :) Acha, dodam że czytałam książkę, stosunkowo niedawno :)
(Zdjęcie nie mojego autorstwa)
Plusy:
- W filmie znalazły się praktycznie wszystkie sytuacje z książki, plus
reżyser dodał trochę wydarzeń ,,nie książkowych".
-Wszystko było zrobione porządnie, mnóstwo wypowiedzi postaci było wprost wyjętych
z książki.
-Wymysł reżysera (dodatkowe sceny) były dobrze zaplanowane, i wszystko łączyło się w idealną całość.
-Postacie (między innymi krasnoludy, elfy, czy sam hobbit) byli wykonani świetnie. Każdy z nich miał swój własny, wyjątkowy charakter, zupełnie jak w książce.
-Dodam że zostałam zaskoczona na plus, gdyż zawsze wyobrażałam sobie krasnoludów jako
grube, niskie, stare postacie. Reżyser przedstawił nam co prawda taki obraz, ale nie tylko!
Dwójka najmłodszych krasnoludów, przedstawiona była jaka dwóch młodych, energicznych,
no i oczywiście przystojnych mężczyzn :) Było to bardzo miłe zaskoczenie, gdyż wyobrażałam sobie ich dwóch nieco inaczej.
-Dobrze przedstawione miejsce akcji. Miasto Elfów (Riveendel, o ile dobrze pamiętam) zostało pokazane znacznie lepiej niż w samym Władcy Pierścieni. Majestatyczne krajobrazy bardzo umilały seans :)
-Miłym zaskoczeniem był również fakt, na który w sumie się przygotowywałam. Prócz samej głównej postaci i Gandalfa, pojawił się także dobrze nam znany król Elfów, który jak zwykle
został przedstawiony idealnie :D
-Mimo 3 godzin filmu, seans był świetnie przygotowany, wciąż jakaś akcja, wciąż coś się działo :D
-Końcówka definitywnie mówi nam o tym, że to jeszcze nie koniec przygód hobbita... :)
Minusy:
-Kiepsko przedstawili co niektóre stworki. Między innymi orki czy naszego kochanego skarbeńka- Gluma czy tam Goluma. (xD).
Jeśli chodzi o orki, może się czepiam, ale we WP zostały przedstawione lepiej!
Były bardziej przerażające, i wprowadzały więcej zła i strachu do filmu.
Orki w hobbicie były powiedzmy... mało przekonujące :). Zwłaszcza jeden taki
białas (ten kto oglądał, wie o co chodzi :))
Ogólnie:
Film wypadł moim zdaniem świetnie. Oczywiście musiałam się czegoś uczepić, no ale niestety bardzo bolało mnie w oczy przedstawienie orków i tak jak powiedziałam Goluma. Prócz tego jednak wszystko było w porządku, film swoją magią czarował tak jak WP, wgl. cały zamysł tego filmu był mocno osadzony w fabule WP, co jest definitywnym plusem. Bałam się że reżyserzy przedstawią hobbita w zupełnie inny, bardziej nowoczesny sposób. Ale o dziwo odwalili kawał dobrej roboty :D
Ocena:
Mimo jednej, drobnej wady, bez problemu mogę dać taką a nie inną ocenę:
6/6
:)
SERDECZNIE POLECAM :D.