środa, 3 października 2012

Blogroll

Hej Wam :D
Witam was serdecznie,
w tejże notce chciałabym zwrócić uwagę na pewną
bardzo interesującą stronę, na którą niedawno się zapisałam.
Co to jest? Oczywiście blogroll :D

Zapraszam was serdecznie :*

Recenzja Dezodorantu z firmy Nivea Invisible (For Black and White)

Witajcie!
Dziś przychodzę do was z recenzją dezodorantu z firmy Nivea Invisible
for black and white.
Sławny, reklamowany dezodorant, który zapewne miał być wielkim hitem.
Zacznę od tego, że podchodziłam do niego dwa razy-
raz go znienawidziłam, a za drugim razem polubiłam.
(Znów przepraszam za jakość zdjęć ale światło mi nie sprzyja)
Cena ok. 9 zł
Plusy:
-Nie pozostawia śladów (gdy go wstrząśniemy)
-Ładny, odświeżający zapach
-Ciekawe opakowanie
-Nie wzmaga pocenia, nie sprawia że po jakimś czasie
brzydko pachniemy

Minusy:
-Utrzymuje się na pewno nie 48h, dałabym mu 12h, 
co jest wielką różnicą.

Ocena: 5-

Odjęłam tak dużo w ocenie głównie z powodu na trwałość
dezodorantu- ja bardzo lubię gdy zapach wszelkich perfum
utrzymuje się przynajmniej dzień (a jak dwa to wgl. świetnie!)
W tym przypadku czegoś takiego nie zauważyłam.
Ale moim zdaniem to jeden z fajniejszych dezodorantów,
choć nie wiem czy kupie go jeszcze raz-
ten z Garnier Mineral bardziej podpadł mi do gustu ;)
A co wy myślicie o tym produkcie? 

wtorek, 2 października 2012

Wygraj książkę! Konkurs u Maatleny :D

Witam Was :D
Dziś przychodzę do was z notką odnośnie konkursu
który jest aktualnie na blogu
gdzie możecie wygrać... książkę o makijażu :D

Serdecznie zapraszam :)

Recenzja musu do ciała brzoskwinia i mango z Farmony

Hej dziewczyny!
Dziś przychodzę do was z recenzją produktu, jaki oczarował mnie i moją skórę już przez ostatnie parę miesięcy :)
Może zacznę od tego, że UWIELBIAM musy do ciała z firmy farmona! Za co? Zapach, konsystencja, działanie- to w skrócie. Przed musem który dziś wam pokaże miałam jeszcze jeden, taki różowy, o zapachu bardziej słodkim i bardziej mi podpadającym. Poprzednik pod względem trwałości zapachu był lepszy, lecz i ten brzoskwiniowy mus jest niczego sobie.
(Przepraszam za słabą jakość zdjęć ale są one wykonywane w słabym świetle)



Cena: 13 zł
Plusy:
-Fajna konsystencja
-Ładny zapach
-Długo trzymający się zapach (przez pierwszy dzień bardzo intensywny,
na drugi dzień słabszy ale i tak czuć :))
-Nawilża bardzo dobrze
-Ładne, słodkie opakowanie
-Wydajność (Choć ja używam go na prawdę dużo,
to i tak jak widzicie po jakiś 10 użyciach zużycie jest takie jak na zdjęciu
na górze :))
-Śmieszna cena
-Szybko się wchłania
-Nie brudzi ubrań
Minusy:
-Brak :D

Ocena: 6 :)
Jednym słowem mój definitywny ulubieniec! Serie tutti frutti z farmony polecam
dziewczyną które lubią owocowe, słodkie zapachy. :)
Nawilżenie jest bardzo dobre (choć może nie jakieś rewelacyjne,
które inny tego typu produkt nie może zapewnić,
ale mnie w 100% zadowala.) 
Ogólnie produkt godny polecenia :)

poniedziałek, 1 października 2012

OOTD- Letnia polanka...

Witajcie!
Dziś przychodzę do was z moim OOTD którego sfotografowałam podczas letniego południa na spacerku na polance :D
Aczkolwiek takowy OOTD został zaprojektowany i wykonany w sierpniu, więc jest stary :D (Stosunkowo)


Buty- Boot Square
Spódniczka-Butik 
Rajstopy- Marilyn
Bluzka- Butik
Torebka- Croop albo House 

:D

Tęsknicie za latem? Ja może nie za latem, ale na pewno za wiosną! Za zimno jest jak na razie ;)
PS: W ten weekend postaram się przygotować dla was kolejny OOTD tym razem w wersji bardziej aktualnej ;)

niedziela, 30 września 2012

Ulubieńcy i buble ostatnich miesięcy

Witam ponownie :)
Pierwszy raz na moim blogu postanowiłam dodać ulubieńców i bubli ostatnich miesięcy.
Znajdziecie tu buble i ulubieńce jak i kolorowe tak i pielęgnacyjne :)
W każdej tego typu notce znajdziecie krótki (lecz nie szczegółowy jak w przypadku recenzji) opis ulubionych i znienawidzonych produktów.
Zacznijmy od tego fajniejszego! Ulubieńców :D A dla pocieszenia było ich w ostatnich miesiącach więcej niż bubli :)
 ULUBIEŃCY :)


Od razu zaczne może od tego, że tonik z garnier ,,czysta skóra" nie jest w moich ulubieńcach (jest w bublach) ale dopiero teraz zauważyłam że przez przypadek znalazł się na zdjęciu z ulubieńcami.
Przypominam że kolejność produktów jest przypadkowa, nie wyznacza żadnej hierarchii. 
1. Garnier Mineral Deodorand INVISICLEAR 24H- Może nie używałam go w ostatnich miesiącach często, jednak jego zapach jest fenomenalny i mój ulubiony. Zapach cytrusów, odświeżający, lecz niezbyt nachalny. Czy utrzymuje się 24H? Niekoniecznie, powiedziałabym że ok. połowę doby, ale to pewnie z powodu tego, że nie jest to zapach zbyt mocny. 
2. Maxi-Format Bourjois Paris Makeup Remover- Mój ulubiony płyn do zmywania makijażu! Po 1. taniutki, jak na tą firmę, po 2. spora butelka wystarczy na dużo użyć po 3. Zmywa bez problemu nawet wodoodporny makijaż, po 4. Nie podrażnia oczu i nie rozmazuje makijażu :) Minusy? Może jeden niezbyt widoczny- kiedy nalejemy na wacik za dużo produktu,  i przetrzemy nim oczy mogą być DELIKATNIE zamglone ale przez bardzo krótki czas. Poza tym dodatkowym jego plusem jest fakt, że olejek i drugi płyn w butelce mieszają się dość szybko, i ten efekt bardzo powoli się neutralizuje, przez co nie musimy spieszyć się z demakijażem :)
3. Joanna-Naturia maska do włosów farbowanych- Z tej samej serii miałam również do włosów zniszczonych, była nieco lepsza, ale tylko nieco. I cóż mogę o niej powiedzieć? Definitywny faworyt, tania jak barszcz, już po 1 użyciu widzieć DEFINITYWNĄ poprawę kondycji włosów. Włosy są nawilżone i wygładzone. No i oczywiście pachnie dość ładnie, choć ciężko mi jest opisać ten zapach.. kwiatowy? W każdym razie ma jednak parę minusów, które mogą co niektórym przeszkadzać. Przede wszystkim zawiera parafinę, więc jeśli to odłożymy to efekt zniszczonych włosów powróci. Po drugie jeśli nakładamy ją na nasadę głowy, to może obciążać nam włosy. Jednak jeśli szukacie szybkiego, dobrego wygładzenia, i będziecie zdeterminowane używać ją przy prawie każdym myciu, to oczywiście będzie i waszym ulubieńcem. 
4.Garnier Multi-Active cleaning gel- Żel do mycia twarzy, pięknie pachnie, zmywa makijaż i wszelkie brudy z twarzy, nie podrażnia, jest wydajny, twarz się po nim nie świeci i lekko matowi. Moim zdaniem jeden z lepszych żeli do tłustej twarzy na rynku.
5.Nivea Visage Anti-Spot Krem na niedoskonałości na dzień- Mój ulubiony krem, używam go od jakiegoś roku, działa faktycznie anty trądzikowo, zapach ma trochę jak kremy na zmarszczki (??), jedyny minus to naciągnięcie twarzy jakie następuje po użyciu go, ale nie występują po nim żadne podrażnienia, więc nadal go używam. Jest delikatny, nadaje się pod makijaż, ale jego definitywnym plusem jest to, że dzięki niemu mój problem z pryszczami zmniejszył się o 75%!!! (Przy regularnym stosowaniu, czyli codziennie rano)
6.Pomadka Inglot kolor 408- Mój ukochany ulubieniec, ten kolor mnie po prostu zachwyca. Pomadka ma dość... matową konsystencje? Po prostu nie nawilża ust, lekko je wysusza, aczkolwiek dzięki temu pomadka trzyma się stosunkowo długo. Kolejny minus to to, że gdy pomadka zacznie schodzić nam z ust, pozostawia dziwny czerwony kontur na ustach. (Co wygląda bardzo nienaturalnie) Jednak kolor, pigmentacja, i utrzymanie na ustach sprawia że kocham tą pomadkę!

BUBLE
Zacznę może od tego produktu, który pojawił się na poprzednim zdjęciu przez przypadek.
1. Garnier Czysta Skóra Tonik do twarzy- Śmierdzi alkoholem, wysusza, podrażnia skórę, jego jedynym plusem jest wydajność (choć chce się go pozbyć jak najszybciej więc w sumie ta wydajność to też minus). Nie działa anty trądzikowo i  niemiło ściąga skórę. 
2. Nivea Visage Pure Effect All in 1- Powiem tak, kiedyś go lubiłam, ale niedawno baaardzo się zawiodłam. Faktycznie działa antytrądzikowo, skóra jest po nim matowa, jednak bardzo wysusza i napina skórę. Z resztą nie nawilża, i podrażnia skórę niemiłosiernie. 
3. Bell Fashion Colour Eyeshadows- Skusiłam się bo na testerze w sklepie wydawało się że mają świetną pigmentacje. Powiem tak- tylko środkowy okrągły cień, i brązowy, faktycznie mają fajną pigmentacje. Ale co z tego, skoro po paru godzinach (3-4) zaczynają się rozmazywać, a pod koniec dnia widać na moich oczach tylko brzydkie brązowe plamy, lub gdy użyje białego nic nie widać? 
4. Wibo Colorshine Shadow- Kiedyś je całkiem lubiłam bo była to moja pierwsza paletka cieni. Plus za dużą ilość kolorów, jednak bardzo się kruszą przez co aplikacja jest trudna. Poza tym, są bardzo niewydajne. Kolejny plus to pigmentacja, ale z powodu trudnej aplikacji nie lubię ich.
5.My Secret Lipcare stick- Pomadka ochronna która nic nie ochrania tylko spoczywa na ustach niczym tłusty smalec. Jedyny plus- zapach. Jest bezbarwna, i nie pielęgnuje ust. Poza tym włosy się do niej przyklejają.
6. Astor Stimulash Volume- Mascara która jest moją zmorą. Wodnista, okropna konsystencja, niby wydłuża rzęsy lecz ich nie pogrubia, odbija się na powiece, bardzo szybko się rozmazuje, ciężka aplikacja, nie zauważyłam by dbała jakoś specjalnie o moje rzęsy.

I to tyle :D A co wy uważacie  o tych produktach? 

sobota, 29 września 2012

Powróciłam z... Mini Haulem :D

Witam Was serdecznie :D
Drogie dziewczyny, na wstępie chciałabym was przeprosić za tak długą nieobecność.
Po prostu hm... Zupełnie zapomniałam o tym blogu!
Mam nadzieje że mi się to więcej nie przytrafi, choć znając mnie możliwe jest że opuszczę was jeszcze nie raz :((.
Ale na pocieszenie przychodzę do was z moim malutkim lecz niezbyt tanim haulem :D
Za całość zapłaciłam ok. 80 zł, a to tylko 4 kosmetyki!


Oto całość moich zakupów ^^
Pędzelek ,,kompaktowy" z firmy Infinity-Ok. 12 zł
:)

Extreme Lashes volume Mascara z firmy Wibo-Ok. 14 zł :)


  Affinitone Mineral Foundation z firmy Maybeline New York- 34 zł




Manhatan Soft Mat Lipcream- 16 zł
Wibo Express Growth Nail Polish- 6 zł? (Prawdopodobnie) 


I to wszystko!!! Piszcie w komentarzach jakich produktów recenzje chcecie najbardziej
Do zobaczenia w kolejnej notce!
:*